Dedykuję ten wiersz mojej (przyszłej) żonie* działającej pod pseudonimem R.U.D.A.
NA DOLE FIOŁKI,
NA GÓRZE RÓŻE,
NASZE CHUJE,
SĄ RAZEM DUŻE,
NA GÓRZE RÓŻE,
NA DOLE KOLCE,
WYRUCHAM JA CIEBIE
ZA MARNE DWA DOLCE
żonie* - to nie ja się oświadczyłem, zostałem do tego zmuszony, na szczęście się dogadujemy bo oboje lubimy chłopców
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz